18 lipca 2017 • 23:57

ciężki deszcz uderza o liście w ogrodzie.
niebo rozświetlają błyskawice.

słyszę szum wiatru i myślę o tamtych wakacjach.

każdego wieczoru spacerowaliśmy brzegiem morza.
potem wracaliśmy do domu. gotowałam krewetki i siadaliśmy na tarasie.
piliśmy wino i rozmawialiśmy godzinami.

o miejscach, które chcemy zobaczyć.
o rzeczach, których chcieliśmy doświadczyć.

chciałabym położyć się obok ciebie. zamknąć oczy i przenieść się znowu do tamtego momentu gdy w ciasnym mieszkaniu w krakowie oglądaliśmy wszystkie komedie louis ck. zasypiając słyszałam twój śmiech.
chciałabym zamknąć oczy i przejechać ręką po twoich plecach. poczuć twój zapach i ciepłą skórę.
chciałabym słuchać jak opowiadasz mi historie o nowej zelandii i o tym jak mieszkałeś w paryżu.

wszystko jest inne. nie czuję tego co kiedyś.
kiedyś wydawało mi się, że wiem czego nie chcę.
potem poznałam ciebie i okazało się, że tak naprawdę nie znałam siebie.
tak wiele się zmieniło.
nagle chciałam mieć dom i robić ci głupie kanapki do pracy.
chciałam prać twoje gacie i sprzątać i być idealną kur(w)ą domową.

jak wraca się do samotności po tym jak przez cztery lata nigdy nie jest się samym?
w jaki sposób wraca się do pustego domu i kładzie do pustego łóżka?
budzisz się rano i nie masz komu zrobić kawy.
nie dzielisz się tym jak spędzisz dzień.
nie dzielisz się już absolutnie niczym.
każda przestrzeń jest twoja i nagle okazuje się, że jest ona w połowie pusta.

jak działa samotność gdy myślałeś, że już nigdy nie będziesz sam?


bla bla blahh x 0


..................

oh, silly.
..................

grafika - brian viveros